RÓŻEWICZ RÓŻEWICZ RÓŻEWICZ

MATEUSZ LUBIEWSKI

Lubiewski o filmie

różewicz świadectwo urodzenia

akademiapolskiegofilmu.pl

Wśród pisarzy – ale myślę, że można tą klasyfikację rozszerzyć na całe społeczeństwo – wyróżniono dwa odłamy: tych, którzy zginęli i tych, którzy zostali „ocaleni”, dla których pozostała konieczność ustosunkowania się do tego co się wydarzyło.

Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.

Tadeusza Różewicza historia literatury pamięta dość nieźle, ale braci Różewiczów-artystów było trzech. Najstarszy – Janusz, młodszy od niego o 3 lata, wspomniany linijkę wyżej Tadeusz i najmłodszy Stanisław. Wszyscy trzej urodzili się w okolicy roku 1920 w konsekwencji czego w perspektywie dwudziestu kilku lat stali się tzw. Pokoleniem Kolumbów, czyli generacją, dla której kluczowym doświadczeniem życiowym stała się II wojna światowa, która brutalnie przywitała wchodzących w dorosłe życie młodych ludzi. Wśród pisarzy – ale myślę, że można tą klasyfikację rozszerzyć na całe społeczeństwo – wyróżniono dwa odłamy: tych, którzy zginęli (tak jak Janusz Różewicz) i tych, którzy zostali „ocaleni”, dla których pozostała konieczność ustosunkowania się do tego co się wydarzyło. Zarówno Tadeusz jak i Stanisław bardzo intensywnie prowadzili rozrachunek z doświadczeniem wojennym, z tym, że pierwszy na płaszczyźnie literatury, a drugi kina.

Nie widziałem wszystkich filmów Stanisława Różewicza, ale kiedy włączałem pierwszy raz Westerplatte nie sądziłem, że tak bardzo polubię jego twórczość, która wojną przesiąknięta jest do szpiku. Trzeba pamiętać, że niełatwo tworzyć jakąkolwiek sztukę w tak wyraźnym odniesieniu do konkretnej sytuacji historycznej. Nie wiadomo do końca co zrobić z tą całą „historią”, żeby nie ucierpiał artyzm. Sposobów radzenia sobie z tym problemem polskie kino doświadczyło co najmniej kilku – od socrealistycznych klisz takich jak Pokolenie Wajdy, poprzez apokaliptyczno-symboliczne przedstawienia jak Trzecia część nocy Żuławskiego, aż do, no właśnie, nie wiem do końca jak określić technikę Różewicza. Chciałoby się powiedzieć realizm, a realizm zakłada relację pomiędzy faktem czy rzeczą a ich opisem. Zakłada jak największą wierność organoleptyczną realizowaną poprzez narrację. W tym rozumieniu w naszym przykładzie faktem jest wojna, a narracją film. Z tym, że Różewicz zdaje się rozumieć historię tak jak zaproponował to Hayden White, czyli myśli o niej w kategoriach literackich – historia to narracje – czyli dalej, nie ma czegoś takiego jak wierność historyczna dzieła – może być, co najwyżej, wierność narracyjna dzieła. Wobec tego stanowiska winniśmy myśleć o kinie wojennym Różewicza jako o metatekście, a być może także w kategoriach czegoś, co w kulturze współczesnej funkcjonuje pod nazwą tribute. Chodzi o uczczenie kogoś lub czegoś poprzez coś – czyli odnosimy się pośrednio poprzez odwołanie się do konkretnego systemu wartości – w tym przypadku wszystkiego, co dobre wychodzi z ludzi w wyniku wojny, aby uczcić pamięć bohaterów.

plakat świadectwo urodzenia

Ostatni film Różewicza jaki miałem przyjemność obejrzeć to Świadectwo urodzenia. Produkcja została nagrodzona w Cannes i Wenecji w kategorii filmu dla młodzieży. Jest on kompilacją trzech nowel opowiadających historię dzieci w okupowanej Polsce. Nie ma między nowelami nici fabularnej, łączą je tylko mali bohaterowie. Wspominałem o zgodności historycznej, bo spotkałem się z zarzutami, powiedzmy, programowej nierzetelności kierowanymi w kierunku Różewicza, co uważam za, bez urazy, durne. Wydarzenia mające miejsce w filmie mogły się wydarzyć, są wielce prawdopodobne i to ma być przede wszystkim pretekst do refleksji. I tu trzeba przyznać, że jest to rzetelnie zrealizowany pretekst. Czy jednak to miało miejsce, czy nie? Moim zdaniem trochę to bez większego znaczenia dla oceny filmu. Kwintylian zalecał retorom, aby ich wypowiedzi zawierały aspekt movere i nawet jak ktoś już się uprze na tą prawdę historyczną i powie, że Różewicz nie jest historycznie wierny, to na pewno nie podważy faktu, że Świadectwo urodzenia wzrusza.

Polecam vod.pl – jak się przeżyje reklamy, to można obejrzeć sporo polskiego kina (i nie tylko) w dobrej jakości. 

Jedna myśl nt. „RÓŻEWICZ RÓŻEWICZ RÓŻEWICZ

  1. Pingback: Poeta ekranu | Splot Nieskończoności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *